PolskiČeština (Česká republika)Deutsch (DE-CH-AT)English

18/02/11 (Wałbrzych @ 12%) : BEFORE A BURNING EARTH, BEYOND THE AWAKENED, GUARDIAN OF DEATH

Wałbrzyski pub 'Dwunastki' to bardzo niepozorne i szczególne miejsce. Na tej scenie stawiał swoje pierwsze kroki min. Perfect, czy inne legendy polskiego rocka. Wielka szkoda, że ze starych 'Dwunastek' nie zostało nic, prócz ścian ozdobionych pamiątkowymi zdjęciami, podpisami i biletami. Pub jest klimatyczny, lecz jest bardzo mało miejsca. Dla zespołu, jak i publiki i tutaj zrodził się problem. Ale o tym później. Mieliśmy utrudnione zadanie, chociażby z tego powodu, że w tym samym czasie, w The Rock grał TheBill.

Do 12% przybyłem godzinę przed rozpoczęciem koncertu. Miałem taką małą myśl, że może tym razem stanie się cud i koncert zacznie się bez opóźnień. Jaka szkoda, że już na wejściu dostałem wiadomość, że zespół z Poznania spóźni się. Nie miałem nawet pojęcia, że spóźni się 1.5 h. Mowa o kapeli Before a Burning Earth, która przez masakryczne warunki atmosferyczna załapała kolosalne opóźnienie, a bez nich żadna kapela nie mogła zacząć grać (mieli udostępnić piece do gitar). Przez to wszystko ludzie obecni w pubie niepokoili się, dopytywali, chcieli wychodzić, co denerwowało mnie, jak i członków kapel. Zaczęliśmy rozstawiać sprzęt, nagłaśniać perkusje. Przez te 1.5 h zostało dopieszczone wszystko, co tylko mogło zostać dopieszczone. Mowa tutaj o sprzęcie naturalnie. Mało miejsca. Jak wspominałem, w dwunastkach jest bardzo mało miejsca, co odbiło się na jakości występów kapel. O ile perkusja i wzmacniacze zmieściły się bez problemu, to już tak dużo miejsca dla członków zespołów nie było. Przed sceną też nie mieliśmy dużego zapasu.

Dopijałem właśnie trzecie piwko (na ukojenie nerwów), trzymałem telefon i siedziałem na zapleczu. Powoli dopadała mnie myśl, że ludzie zaczną wołać o zwrot. I wtedy zadzwonił telefon. Odezwał się Masło, z  Before a Burning Earth "Jesteśmy pod klubem za 30 sekund. Przygotujcie się". Wyleciałem z zaplecza, zebrałem chłopców do noszenia i błyskawicznie wstawiliśmy wszystko na scenę. Widziałem na twarzach ludzi ulgę, po mojej też pewnie dało się to poznać, ale nie było czasu na przeglądanie się w lustrze. Dostrajamy i gramy!

Jako pierwsze pojawiło się Beyond The Awakened reprezentujące miejscowy metalcore. Pod sceną od razu ustawili się ludzie spragnieni dobrego, mocnego grania i nie zawiedli się. Jest to nowy zespół, który w obecnym składzie gra od niedawna i był to ich pierwszy wspólny koncert. Na wałbrzyskim portalu mlody.walbrzych.pl pojawiła się relacja z koncertu, która skupia się przede wszystkim na tym zespole. Po części, nie zgadzam się ze słowami w niej zawartymi. To młody band, jeszcze wiele przed nimi i przesadne słodzenie na pewno im w niczym nie pomoże, a jedynie namydli im oczy. Ich występ odebrałem pozytywnie, do swojego grania podeszli poważnie + miałem przyjemność wykonać z nimi metalcore'owy cover kawałka Ke$ha - "Tic Tok" na całkowitym spontanie.

Drugim zespołem, jaki się nam pokazał był Guardian of Death z Węglinca - prekursorzy grime metalu. Oni, jako jedyni odbiegali stylem od reszty kapel. Na początku warto wspomnieć, że o ile na Beyond The Awakened kotłowało się pod sceną, tak na Guardian of Death wszystko powoli umierało, ludzie zbierali się do domu, siadali przy piwie. To trochę smutne, no ale co poradzisz. Zaczęli grać. Przy nich na dobrą sprawę nie da się usiedzieć. Bardzo techniczne riffy, zmiany tempa, ale pod sceną i tak głucho. Machaliśmy tylko głowami do rytmu. W oczy od razu rzucał się charyzmatyczny basista - istny wulkan energii, co dało się zauważyć szczególnie w czasie, gdy podczas gry zszedł ze sceny, by czuć się swobodniej.

Trzecim zespołem, jaki zmierzył się z małą sceną i umierającą publiką był Before a Burning Earth - post-metalcore z Poznania. Nie ukrywam, że na ich koncert tego wieczoru czekałem. Słyszałem wiele pozytywnych opinii na temat ich gigów, więc nadszedł czas by przekonać się na własnej skórze. Intro i jedziemy. Nie zawiodłem się. Panowie zaserwowali nam mega porządną dawkę dobrej muzy. Pod sceną coś się ruszyło, lecz na krótko. Usłyszałem kilka znanych mi z ich oficjalnego MySpace numerów, przyglądnąłem się dokładnie wszystkim członkom zespołu, ich grze i wsłuchałem dokładnie. Prezentują na prawdę wysoki poziom grania i jeśli dojdzie do mnie wiadomość, że skończyli nagrywać płytkę, to na pewno znajdzie się ona na mojej półce.

Całość, jakby nie patrzeć, była udana, pomimo kiepskiego nagłośnienia, licznych sprzężeń, powoli umierającej publiki no i gigantycznej obsuwy. Oceniam koncert na plus, szczególnie, że ludzie tak licznie wybrali nowe brzmienia i nawet koncert TheBill w Wałbrzyskim The Rock im w tym nie przeszkodził.

Autor zdjęcia: Paulina Bienias

 

Recenzja EP-ki "Lucid Dream" zespołu BEYOND THE AWAKENED:

http://www.metal-core.com/pl/artykuly/recenzje/466-recenzja-beyond-the-awakened-lucid-dream-ep.html

Wywiad z gitarzystą BEFORE A BURNING EARTH:

http://www.metal-core.com/pl/artykuly/wywiady/758-before-a-burning-earth-wywiad-z-masem.html

 

Written by :
Daimon