METAL-CORE.pl: Witaj! Całkiem niedawno wydaliście na świat 3-utworowe demo. Nim opublikowaliście numery wrzuciliście parę krótkich filmów ze studia. Wydawało się, że jesteście ogromnie podekscytowani nagraniami, jak sprawa ma się na dzień dzisiejszy? Jesteście zadowoleni z tego krótkiego materiału?
Lucas: Owszem jesteśmy zadowoleni. Od początku było wiadomo, że to będzie tylko materiał promocyjny odsłaniający nowe oblicze kapeli. Wchodząc do studia mieliśmy gotowych jeszcze kilka innych piosenek, ale postanowiliśmy nie publikować wszystkiego, tak, aby zostawić pewien niedosyt i ciekawość tego co nastąpi dalej. "Therenady" to swego rodzaju intro przed pełnym materiałem.

METAL-CORE.pl: Wraz z ożywieniem zespołu w zespole nastąpiły pewne roszady w składzie, opowiedz coś więcej o nich, co było ich przyczyną?
Lucas: Główną przyczyną tak poważnych zmian było odejście wokalisty - Daniela. Prawdopodobnie niewielu z was wie, ale oprócz kapeli łączyły nas także więzy krwi (Daniel jest moim bratem). Razem stworzyliśmy JOHN'a DOE i z pełnym zaangażowaniem ciągnęliśmy to do przodu mocno wspierani przez pozostałych kolegów ze składu. Miejsce Daniela postanowił zająć gitarzysta – Wlazło, miał w tym doświadczenie ponieważ do tej pory pełnił rolę drugiego wokalu, do tego napisał praktycznie całą naszą muzę i często współtworzył także linie melodyjne do wokali. Początkowo planowaliśmy zostać w cztero osobowym teamie, ale Wlazło doszedł do wniosku, że granie na gitarze i śpiewanie jednocześnie, nie pozwoli wyciągnięcia 100% jednego czy drugiego więc w pełni zaangażował się jako piosenkarz, a na jego miejsce przyjęliśmy Bartka. Trochę czasu zajęło „docieranie” się z kapelą, ale wszystko idzie w dobrą stronę i jesteśmy zadowoleni z efektów jego pracy oraz zaangażowania w sprawy zespołu.
METAL-CORE.pl: Postanowiliście lekko zmienić nazwę zespołu. Czy uważasz, że faktycznie to było konieczne? Wydaję mi się, że ludzie wciąż będą w swojej podświadomości mówić o Was JOHN DOE aniżeli THE JOHN DOE'S BURIAL...
Lucas: Nie spodziewaliśmy się, że może być inaczej. To jest prawie ta sama kapela, jednak jak wiadomo słowo ‘’prawie’’ robi wielką różnicę. Nowa nazwa nawiązuje do naszej niemal dziesięcioletniej historii, jest jednocześnie informacją, że coś się zmieniło i już nigdy nie powróci.
METAL-CORE.pl: Myślę, że wiele osób to zaciekawi... Na co zmarł JOHN DOE?
Lucas: Umierał powoli przygnieciony Ciężkim Metalem…
METAL-CORE.pl: Z tych trzech numerów można było wywnioskować, iż poszliście tym razem bardziej w stronę ciężkiego, czasami wręcz dość mrocznego death metalu niż typowych „melodyjek na blaście” a'la THE BLACK DAHLIA MURDER. Czy w taką właśnie stronę - bardziej posępną macie zamiar teraz iść?
Lucas: Przez te wiele lat przetrwaliśmy wiele różnych fal uderzających w polską scenę. Mówię tu o pewnej sezonowości gatunków uprawianych przez nasze rodzime kapele. Była moda na emo, typowe tuff-core i beatdown, później przyszedł mathcore i deathcore. My zawsze sprowadzaliśmy to co robimy po prostu do metalu. Bariery w wyrażaniu tego co dokładnie chcieliśmy zaprezentować często stawiały umiejętności techniczne i pewne niedoświadczenie w tworzeniu muzyki. Z biegiem czasu podnosiliśmy sobie poprzeczkę, a nasza muza stała się faktycznym odwzorowaniem tego co chcemy pokazać światu jako kapela. To co gramy to w dużej mierze wypadkowa gustu mojego i Wlazła – gitarzysty. On lubi bardziej połamane klimaty, wolniejsze tempa i potężny ciężar. Ja jestem zdecydowanym fanem szybkich blastów i dobrej wiertary na gitarze. W odpowiedzi na twoje pytanie muszę powiedzieć, że kolejna płyta to będzie właśnie taka zbalansowana mieszanka począwszy na średnich tempach i na dobrych blastach kończywszy. Zdecydowanie można to określić mianem death metalu. Zawsze szliśmy w stronę takiej właśnie muzyki co zresztą słychać w kolejnych produkcjach, które wypuszczaliśmy na przestrzeni ostatnich lat.

METAL-CORE.pl: Po raz kolejny materiał w całości wrzuciliście do internetu... Czy uważasz, że era kupowania CD naprawdę wymarła?
Lucas: Przyczyna jest trochę inna. Głównym powodem było rozpowszechnienie naszej nowej odsłony i docieranie z naszą muzyką do jak najszerszego grona. Poza tym bądźmy szczerzy dla trzech piosenek na pewno nie chciałoby mi się kupować płyty. Mamy nadzieję, że to demo wzbudzi zainteresowania potencjalnych wydawców i uda się wypuścić pełny materiał pod jakimś konkretnym szyldem.
METAL-CORE.pl: Czy macie zamiar ponownie ruszyć na podbój wschodu? Wiem, że to pytanie pewnie pada bardzo często (śmiech), ale trzeba przyznać iż przyjęcie od ludzi mieliście tam iście gwiazdorski (śmiech)...
Lucas: Czas pokaże, w którą stronę ruszymy. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje i bardzo chętnie z każdej skorzystamy. Jeśli chodzi o nasze podróże po Wschodzie to faktycznie trzeba przyznać, że przyjęcie tam było naprawdę rewelacyjne. Muszę jednocześnie podkreślić, że byliśmy bardzo zaskoczeni zawodowym wręcz poziomem wielu kapel, z którymi mieliśmy okazję zagrać podczas naszych tras oraz również zawodowym podejściem organizatorów imprez. Mowa tu o sprzęcie do grania, nagłośnieniu, klubach itp. Jednocześnie chciałbym podkreślić, iż nasze wyjazdy do Rosji czy Białorusi były bardzo dobrze zorganizowane logistycznie przez naszego byłego wokalistę, który był jednocześnie naszym managerem. Wielki szacun za to, bo powiem wam szczerze. Jeśli chcecie ze swoją kapelą jechać na koncerty do naszych zaprzyjaźnionych towarzyszy to koniecznie trzeba wysłać chociaż jednego reprezentanta składu na szybki kurs rosyjskiego… Inaczej ciężko tam cokolwiek ogarnąć (śmiech)…
METAL-CORE.pl: Nagrywając bardzo krótką, ale treściwą w odbiorze demówke narobiliście ogromnego smaka na większą dawkę pogrzebnej muzyki. Czy są już jakieś plany dotyczące nagrania "pierwszego" longplay'a THE JOHN DOE'S BURIAL?
Lucas: Spora część materiału jest już przygotowana i na pewno nie będzie ustępowała temu co mogliśmy zaprezentować na Therenady". Jeśli chodzi o konkretne plany dotyczące nagrania i wypuszczenia całego materiału do dopiero planujemy strategie działania. Przyznam, że bardzo wiele zależy od znalezienia odpowiedniej wytwórni. Czas pokaże!
METAL-CORE.pl: Wydaję mi się, że obecny rok rozpoczął się naprawdę nieźle jeżeli chodzi o nowości płytowe. Mnie naprawdę powaliła najnowsza płyta DARKEST HOUR. Czy Ty zwróciłeś uwagę na coś konkretnego w tym roku...?
Lucas: Powiem szczerze, że w tym roku jeszcze nic nie przykuło mojej uwagi. Ostatnio dość często w moim aucie pojawia się Whitechapel i Carnifex, ale jako fan dobrego blasta, ostania płyta która zagościła moim odtwarzaczu na naprawdę długi czas, z tendencjom do powrotów to „Evangelion” Behemotha.
METAL-CORE.pl: Na koniec proszę o kilka słów do czytelników METAL-CORE.pl no i...dzięki za wywiad (śmiech)!
Lucas: Ze swojej strony chciałbym zachęcić wszystkich, którzy mają jakąkolwiek muzyczną zabawkę do tego żeby zakładać swoje kapele, organizować koncerty, wydawać ziny i tworzyć portale takie jak METAL-CORE.pl. Scena jest budowana przez ludzi dla ludzi. Kiedy jeszcze jako basista odbywałem pierwsze próby z zespołem RASPUTIN to nawet do głowy by mi nie przyszło, że kiedyś będę leciał samolotem do Moskwy zagrać koncert jako perkusista metalowej kapeli. Takie rzeczy mogą spotkać każdego z Was. Wystarczy wziąć się do roboty i być konsekwentnym w swoich działaniach. Jednocześnie chciałem podziękować wszystkim którzy przychodzą na nasze koncerty, słuchają naszej muzy i razem z nami budują polską scenę.
Recenzja "Threnady":
http://www.metal-core.com/pl/artykuly/recenzje/591-john-doe-qthrenadyq.html